Domowy kącik z butelkami rzadko powstaje z rozmachem. Częściej wynika z braku miejsca w kuchni i z chęci wydzielenia strefy, w której gospodarz przyjmuje gości bez zaglądania do lodówki co chwilę.
Gdzie taki mebel ma sens, a gdzie tylko przeszkadza
Bar domowy najczęściej ląduje w jednym z czterech miejsc: na granicy kuchni i salonu, w przedłużeniu wyspy kuchennej, we wnęce po dawnej szafie albo w części pokoju dziennego przy ścianie bez okna. Każda z tych lokalizacji rządzi się inną logiką.
Ustawienie na granicy pomieszczeń działa jak naturalna przegroda i porządkuje otwartą przestrzeń. Wymaga jednak wolnego pasa z obu stron, bo mebel obsługiwany od tyłu i użytkowany od przodu potrzebuje dwóch dróg dojścia. Wnęka jest wygodniejsza, ponieważ zabudowa wypełnia gotowy otwór, ale ogranicza głębokość blatu i zwykle wyklucza siedzenie przy nim.
Przed rysowaniem mebla warto policzyć trzy odległości: swobodny przejazd obok krzesła odsuniętego od blatu, odległość od najbliższego gniazda elektrycznego i drogę do zlewu. Ostatnia bywa lekceważona, a decyduje o tym, czy szkło wraca do zmywania w jednym kursie, czy w kilku.
Przechowywanie: butelki, szkło, chłodzenie
Zawartość domowego baru różni się od barowego zaplecza tym, że przez większość czasu stoi nieużywana. Dlatego zamiast otwartych półek na wszystko lepiej sprawdza się podział na to, co eksponowane, i to, co schowane.
Praktyczny układ zawiera zwykle kilka elementów:
-
pionowe przegrody na butelki wysokie, osobno od niskich, bo mieszanie formatów marnuje kilkanaście centymetrów wysokości w każdej półce,
-
listwy podwieszane na kieliszki trzymane nóżką do góry, dzięki czemu nie zbierają kurzu w czaszy,
-
szufladę płytką na akcesoria, z wkładem dzielącym przestrzeń, zamiast głębokiej skrzyni, w której wszystko leży warstwami,
-
zamykaną część na alkohole mocne, jeśli w domu są dzieci,
-
miejsce na chłodziarkę do wina lub lodówkę podblatową, przewidziane od początku, a nie dostawiane później obok mebla.
Chłodziarka bywa najczęstszym powodem przeróbek. Urządzenie wstawione w gotową zabudowę bez zapasu wymiarowego traci wydajność, a w skrajnych przypadkach nie daje się wysunąć do serwisu.
Wentylacja, instalacje i temperatura wewnątrz zabudowy
Urządzenia chłodnicze oddają ciepło i muszą mieć skąd brać powietrze. Zamknięta szafka bez otworów wentylacyjnych podnosi temperaturę pracy sprężarki, co przekłada się na wyższe zużycie energii i krótszą żywotność. W zabudowie planuje się więc szczelinę u dołu frontu oraz wylot w cokole lub w plecach mebla, a odstęp od ścianek bocznych dobiera zgodnie z wytycznymi producenta sprzętu.
Znaczenie ma też sąsiedztwo źródeł ciepła. Barek ustawiony obok grzejnika, na ścianie z pionem grzewczym albo w nasłonecznionej wnęce to złe miejsce na przechowywanie wina, ponieważ wahania temperatury szkodzą trunkowi bardziej niż sama temperatura. Jeżeli w tym samym miejscu ma stanąć butelka otwierana raz na kilka miesięcy, lepszym rozwiązaniem pozostaje część zamknięta i osłonięta, ulokowana najdalej od grzejnika.
Instalacje elektryczne warto doprowadzić przed montażem. Gniazdo schowane w zabudowie, zasilanie oświetlenia i ewentualne przyłącze do ekspresu rozwiązuje się jednym przewodem, o ile decyzja zapadnie na etapie projektu. Przedłużacz wypuszczony spod mebla jest rozwiązaniem, które psuje efekt całej realizacji.
Materiały wykończeniowe i światło
Domowy barek nie pracuje w reżimie lokalu, ale styka się z tymi samymi płynami. Blat z fornirowanej płyty w lakierze odpornym na alkohol, z kamienia albo z drewna litego zabezpieczonego olejowoskiem znosi rozlany kieliszek bez śladu, o ile powierzchnię przetrze się w rozsądnym czasie. Jasne kamienie chłoną barwniki z czerwonego wina mocniej niż ciemne, co ma znaczenie przy wyborze koloru.
Front decyduje o tym, czy mebel wtapia się w salon, czy stanowi jego akcent. Fornir dębowy w tym samym odcieniu co podłoga daje efekt spokojny, ciemna okleina z metalowym cokołem wyraźnie oddziela strefę baru od reszty wnętrza. Lustro w plecach zabudowy optycznie podwaja ekspozycję butelek, ale wymaga częstszego czyszczenia.
Światło pełni tu rolę użytkową i nastrojową. Liniowa oprawa pod górną półką oświetla blat, taśma w cokole wyznacza kontur mebla, a punktowe źródła skierowane na butelki tworzą ekspozycję. Ściemniacz pozwala przełączać się między tymi funkcjami bez montowania trzech osobnych obwodów.
Stolbar zajmuje się produkcją mebli na zamówienie, głównie dla gastronomii i hotelarstwa, a te same rozwiązania konstrukcyjne wykorzystuje w realizacjach do wnętrz prywatnych. W ofercie znajdują się barki domowe na wymiar, projektowane pod konkretny rzut pomieszczenia, z zabudową na butelki i szkło oraz z miejscem przygotowanym pod urządzenia chłodnicze. Meble powstają z drewna liściastego i materiałów płytowych, a wykończenie dobiera się do pozostałych elementów wnętrza.
Dobrze zaplanowany barek zajmuje mniej miejsca, niż wynika z pierwszych szkiców, i mieści więcej, niż spodziewa się właściciel mieszkania. Warunkiem jest jednak przemyślenie zawartości przed ustaleniem wymiarów, a nie po nim.
Artykuł sponsorowany