Wokół nas jest tylu zdolnych ludzi, którzy wkładają serce w to co robią… Ich pasja i zaangażowanie są godne podziwu. Jakiś czas temu wymyśliłam sobie, że poświęcę tym osobom uwagę, na którą bez wątpienia zasługują.
Będę zatem opisywać twórców handmade i ich dzieła, które są w moim posiadaniu. Nie jestem maniaczką zakupową, więc tych rzeczy nie ma wiele, ale gdy tylko jakaś perełka trafi w moje ręce, podzielę się tym z Wami.

Jako pierwszą chcę Wam przybliżyć markę Merry Meet Me
Wyjątkowa z wielu względów. Chociażby dlatego, że swoje korzenie ma w moich ukochanych Karkonoszach, a do życia powołała ją Anita – magiczna osoba, którą mam przyjemność znać od lat szkolnych.

Wszystko zaczęło się w połowie 2011 roku, kiedy młoda dziewczyna postanowiła zrealizować swoje wizje i marzenia. Początkowo w ofercie MMM znajdowały się ręcznie przerabiane i malowane ubrania oraz biżuteria-naturalnie też ręcznie robiona. Sympatyków, zadowolonych klientów i pomysłów przybywało. I tak na początku 2013 roku do oferty weszły bajeczne lusterka i toaletki. Bajeczne, bo z motywami zwierzęcymi.
O historii lusterek możecie przeczytać tu (str. 158): lusterka MMM
W miarę upływu czasu MMM przerodziło się w rodzinny biznes. Pojawiły się nowe produkty, np. wieszaki, a kolejne są w fazie pomysłów i przygotowań.
Zdjęcia ze strony MMM:
Produkty Merry Meet Me są wyjątkowe, wykonane z największą starannością, widać w nich miłość i pasję twórców. Ich niebanalne kształty przenoszą do świata fantazji, w którym ja czuję się jak w domu.
Jestem szczęśliwą posiadaczką pięknego naszyjnika, godnego Króla Lasu oraz równie cudownego rogatego lusterka. Za każdym razem, gdy z nich korzystam, odpływam… Jestem w gęstym lesie, a wokół mnie słychać tylko szepty starych drzew.
Rogate lusterko towarzyszyło mi także w jednym z najpiękniejszych dni mojego życia, fot. Anita Suchocka Photography
Linki: