Sama mówi o sobie, że jest nomadą. Ja do tego dodam, że z pewnością jest też leśną wróżką, dobrym duchem łąk i polan. Dziś zapraszam Was do świata Lilu2art, gdzie znajdziecie wyjątkową haftowaną biżuterię. 
 
                                                  
Kornelia jest niezwykła pod każdym względem. Już jako dziecko działała nieszablonowo, podążała własnymi ścieżkami, które doprowadziły ją na studia etnologiczne. Przez 2 lata pracowała w Muzeum Miejskim w Żorach w dziale Kultur Pozaeuropejskich. Tam pierwszy raz zetknęła się z pracą w glinie, która ją bardzo zafascynowała. Działania twórcze okazały się być tym, co grało jej w duszy. Po epizodzie z pracą zagraniczną i po kilku różnorakich zdarzeniach losowych, Kornelia postanowiła pójść za głosem serca i założyć własną firmę.
Pierwsze ściegi pokazała jej mama. Poszły za tym kolejne nieśmiałe kroki. Haftu uczyła się z książek i czasopism, które dostawała od znajomych. Jak sama przyznaje początki nie były łatwe. To co udało jej się stworzyć, często odbiegało od pierwotnej wizji. Jednak była bardzo zdeterminowana i nie zrażała się potknięciami. Jest to cenna życiowa lekcja dla nas wszystkich. Trzeba walczyć o swoje marzenia i nie przejmować się wybojami, które zapewne nie raz będą pojawiać się na naszej drodze. Odkąd zaczęła, minęły 4 lata. Przez ten czas zdołała się wiele nauczyć i zrobić ogromny postęp. Dzięki temu obrazy, które maluje igłą i nitką są naprawdę niesamowite.
Początkowo Lili2art było duetem, Kornelia działała z przyjaciółką, która zajmowała się szydełkowaniem. To właśnie ona stworzyła myszkę w kolorze lilaróż, której firma zawdzięcza swoją nazwę. Los sprawił jednak, że Kornelia dalej działała solo i tak jest do dziś.
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Inspiracje czerpie głównie z natury. Lasy, łąki, góry, motywy roślinne – do tego odwołuje się najczęściej. Blisko 7 miesięcy w roku spędza w Bieszczadach, gdzie pracuje jej partner. Idealne miejsce by nasycić duszę spragnioną natury i wyciszenia. Nic dziwnego, że w wyobraźni Kornelii powstają magiczne obrazy, które potem haftuje.
Jednak sporą dawką inspiracji są także kultury ludowe. Nim coś wyhaftuje, zgłębia temat, wynajdując informacje o danym symbolu i o tym, jak jest postrzegany. Szuka podobieństw w różnych kulturach. I jak zauważa, często okazuje się, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż powszechnie się uważa. Kolejna cenna lekcja od Kornelii. Szukajmy podobieństw, nie różnic – wówczas świat będzie lepszy.
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Samo haftowanie to dla Kornelii za mało. Chce się dzielić swoją wiedzą i pasją, dlatego prowadzi warsztaty. Początkowo organizowała je dla dzieci, później przyszedł czas na kobiety. Jak sama mówi, to taki trochę powrót do korzeni, gdy kobiety się spotykały, wspólnie tworzyły, śpiewały i czerpały radość ze swojego towarzystwa. Dlatego powstało Wędrujące Koło Kobiet, z potrzeby serca, z potrzeby wymiany umiejętności i kobiecej energii. Można powiedzieć, że to takie trochę sabaty czarownic, cudownych i silnych kobiet. Mnie bardzo bliska jest ta idea i nie mogę się doczekać, aż ta wspaniała nomada zawita na warsztaty w moim mieście. A okazja nadarzy się już wkrótce, na początku roku Kornelia ma odwiedzić Jelenią Górę. Kto wie, może wówczas spełni się jej marzenie o wspólnym śpiewie wszystkich kobiet, bo jak dotąd, ten element jeszcze się nie pojawił 😉
Wy również możecie zaprosić Liliu do swojego miasta, z pewnością pojedzie tam, gdzie jest potrzebna 🙂
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
W mojej kolekcji biżuterii znalazł się piękny naszyjnik, godny Królowej Elfów 😉 Jest on naprawdę bardzo wyjątkowy. Pierwszy, który wyruszył w drogę do Jeleniej Góry, niestety zaginął. Powstał zatem drugi, dedykowany specjalnie mi. I jestem przekonana, że szeptano nad nim jakieś zaklęcia, bo czuć w nim niezwykłą energię. Gdy zobaczyłam kopertę adresowaną do Królowej Elfów, wiedziałam, że trzymam w rękach coś magicznego. Tak naprawdę każda praca Lilu jest magiczna, wkłada w nią bowiem mnóstwo serca, pasji i zaangażowania.

 

Kornelia haftuje nie tylko biżuterię, ale także okładki na notesy czy detale na ubraniach, tak piękne, że chciałoby się mieć je wszystkie.
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Zdjęcie z fanpage Lilu2art
Bardzo się cieszę, że będę miała okazję poznać tę wróżkę osobiście. Jej świat jest niesamowity, jestem pewna, że i Wy go pokochacie…
Wróżka przy pracy 🙂 zdjęcie z fanpage Lilu2art

LINKI:

Fanpage Lilu2art